Czy warto sprzedać zadłużone mieszkanie?

Utworzono :
21 stycznia 2026
Utworzono :
admin
Udostępnij :

Na początku wszystko wygląda jeszcze „do opanowania”. Jedna niezapłacona rata, potem druga, kilka pism z banku albo ze spółdzielni. W głowie pojawia się dylemat: zająć się tym teraz czy przeczekać? Wiele osób zadaje sobie to pytanie, mając zadłużone mieszkanie i nadzieję, że sytuacja sama się poprawi. Ten artykuł porównuje dwa podejścia: ignorowanie problemu oraz sprzedaż zadłużonego mieszkania przed komornikiem. Bez straszenia, ale też bez złudzeń.

Spis treści

Wybór pierwszy: „przeczekać” i nic nie robić

Na pierwszy rzut oka to najprostsza opcja. Nie trzeba podejmować decyzji, rozmawiać z nikim, mierzyć się z trudnymi emocjami. Przez chwilę można udawać, że problem nie istnieje.

Na początku wydaje się, że to działa. Przez pierwszy miesiąc nic spektakularnego się nie wydarzy. Listy trafiają do szuflady, telefony są ignorowane, życie toczy się dalej. W głowie pojawia się myśl, że może dług „jakoś się rozłoży”, a sytuacja finansowa poprawi się sama.

Po kilku miesiącach rzeczywistość zaczyna wyglądać inaczej. Odsetki rosną, wierzyciele stają się bardziej stanowczy, a sprawa trafia na drogę prawną. To moment, w którym pojawia się komornik – najpierw w dokumentach, potem bardzo realnie. W tym czasie zadłużone mieszkanie przestaje być Twoim zabezpieczeniem, a zaczyna być narzędziem egzekucji.

Pułapką tego podejścia jest utrata kontroli. Gdy sprawa dojdzie do licytacji komorniczej, nie decydujesz już o cenie ani o terminie sprzedaży. Mieszkanie często zostaje sprzedane znacznie poniżej wartości rynkowej, a mimo to dług może nie zostać w całości spłacony. Co się nie wydarzy? Nie pojawi się cudowne rozwiązanie bez działania z Twojej strony.

Wybór drugi: sprzedaż zadłużonego mieszkania przed komornikiem

Drugie podejście wymaga odwagi, bo oznacza zmierzenie się z problemem wprost. To moment, w którym właściciel zadłużonej nieruchomości mówi: „zatrzymuję to teraz, zanim będzie gorzej”.

Sprzedaż mieszkania przed komornikiem pozwala zachować kontrolę nad procesem. W pierwszym miesiącu od podjęcia decyzji można sprawdzić realną wartość nieruchomości, porozmawiać z potencjalnymi kupcami lub firmą skupującą nieruchomości i ustalić warunki. Zamiast narastającego stresu pojawia się plan.

Największą zaletą tego rozwiązania jest czas. Masz go więcej, niż myślisz, ale tylko wtedy, gdy działasz wcześnie. Sprzedając mieszkanie przed formalnym zajęciem przez komornika, możesz spłacić zobowiązania, uniknąć licytacji i często zachować część środków na nowy start.

Ryzykiem bywa emocjonalna blokada. Wiele osób odkłada decyzję, bo sprzedaż kojarzy się z porażką. W praktyce często jest to najbardziej rozsądny ruch finansowy, który pozwala zamknąć trudny etap i zacząć od nowa.

uścisk ręki na zakończenie sprzedaży mieszkania

Skup nieruchomości jako realna alternatywa

W tym miejscu pojawia się rozwiązanie pośrednie, które łączy działanie z ograniczeniem stresu. Skup nieruchomości oferuje możliwość sprzedaży nawet bardzo problematycznych lokali. Zadłużenie, egzekucja w toku, nieuregulowany stan prawny – to sytuacje, z którymi skup mierzy się na co dzień.

W praktyce oznacza to, że zamiast miesiącami szukać kupca, możesz w krótkim czasie poznać konkretne warunki transakcji. Skup przejmuje ciężar formalności, negocjacji z wierzycielami i organizacji całego procesu. Co się dzieje po miesiącu? W wielu przypadkach sprawa jest już zamknięta lub bliska finalizacji. Co się nie wydarzy? Nie dochodzi do publicznej licytacji i utraty kontroli nad ceną.

Dla wielu osób sprzedaż zadłużonego mieszkania do skupu nie jest idealnym rozwiązaniem, ale jest rozwiązaniem realnym – szczególnie wtedy, gdy alternatywą jest komornik.

Dwa podejścia, dwie przyszłości

Ignorowanie problemu daje chwilowy spokój, ale długofalowo prowadzi do utraty decyzyjności. Sprzedaż mieszkania przed komornikiem wymaga działania, ale pozwala zachować wpływ na swoją sytuację finansową. W 2026 roku coraz więcej osób wybiera drugą drogę nie dlatego, że jest łatwa, ale dlatego, że jest przewidywalna.

Ostatecznie nie chodzi tylko o mieszkanie, ale o to, jaką przyszłość wybierasz dla siebie.

Wybór należy do Ciebie. Którą drogę wybierasz i dlaczego?

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.